Warszawa w żałobie po masakrze

Fot. Karol Beyer/Muzeum Narodowe w Warszawie, domena publiczna

27 lutego 1861

Tego dnia w czasie manifestacji na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie zginęło pięciu uczestników wiecu. Ich śmierć była jednym z kolejnych wydarzeń wzmagających w społeczeństwie nastroje patriotyczne i antyzaborcze. Na fali tego nastroju, w dwa lata później, wybuchnie powstanie styczniowe (1863). Tymczasem mający w Hotelu Europejskim swoje atelier, warszawski fotograf - Karol Beyer, wykonał zdjęcia ciałom zabitych. Odbitki fotografii już następnego dnia rozkolportowano na mieście, czyniąc z nich nieomal relikwie, z poległych zaś - świętych.

Seweryn Gąsecki we wspomnieniach:
I tak, już bez żadnych przeszkód dotarłszy do Hotelu [Europejskiego], złożyliśmy tam wszystkich pięciu poległych w jednym z numerów na trzecim piętrze.
Karawan tymczasem podążył dalej, tłum zaś obległ Hotel i cisnął się do wnętrza, aby zobaczyć ciała pomordowanych braci. Ustawiona jednak niezadługo warta nie dopuszczała nikogo.
Nad wieczorem rozeszła się pogłoska, jakoby Moskale zamierzali dla zatarcia swojej zbrodni napaść w nocy na Hotel i zabrać ciała. Patrioci postanowili nie pozwolić ich sobie wydrzeć bądź co bądź. Przez całą noc Hotel zapełniony był członkami Towarzystwa Rolniczego i młodzieżą, ten i ów zaopatrzył się nawet w pistolety, sztylet albo nóż. Na ulicy czuwał także tłum kilkotysięczny.

Źródło:
Umarli... znajomi... kochani...: Powązki 1790-1990 w poezji i prozie, wybór i oprac. tekstów Barbara Olszewska, Hanna Szwankowska, Jerzy Waldorff; il. Władysław Brykczyński, Wydawnictwo Polonia, Warszawa 1990.

Ilustracje pochodzą z książki:
Danuta Jackiewicz, Karol Beyer 1818–1877, Wyd. Dom Spotkań z Historią/Muzeum Narodowe w Warszawie, Warszawa 2012.

Mapa

Fotografia:

Hotel Europejski okryty kirem (1861) - Fot. Karol Beyer/Muzeum Narodowe w Warszawie, domena publiczna

Materiały dodatkowe